W 2026 roku problemem nie jest już tylko liczba cyberzagrożeń, ale ich tempo, skala i coraz lepsze wykorzystanie automatyzacji.
AI zmienia również stronę atakującą – pomaga szybciej analizować informacje, automatyzować kolejne etapy działania i dostosowywać atak do konkretnego celu. Dla firm oznacza to jedno: bezpieczeństwo musi działać szybciej niż dotychczas.
Ataki, które trudniej rozpoznać
Wiadomości phishingowe nie muszą już wyglądać jak oczywiste próby oszustwa. AI pomaga tworzyć treści dopasowane do konkretnej osoby, organizacji czy sytuacji. Atak może być przygotowany szybciej i na większą skalę, a jego wykrycie wymaga analizy nie tylko samej wiadomości, ale również kontekstu i zachowania użytkownika.
Podobnie zmienia się ransomware. Coraz większe znaczenie dla atakujących mają nie tylko same zaszyfrowane dane, ale wcześniejsze rozpoznanie środowiska.
Zero Trust jako punkt wyjścia
Zero Trust zakłada, że każdy dostęp należy zweryfikować, niezależnie od tego, skąd pochodzi użytkownik czy urządzenie.
To jednak dopiero początek. Przy dużej liczbie urządzeń i kont i zespoły bezpieczeństwa potrzebują również narzędzi, które pomogą szybko zrozumieć, co właściwie dzieje się w środowisku.
Tu pojawia się Microsoft Security Copilot
Microsoft Security Copilot wykorzystuje AI do wsparcia zespołów bezpieczeństwa w analizowaniu zagrożeń i reagowaniu na podejrzaną aktywność. Zamiast przeglądać ogromną liczbę informacji oddzielnie, analityk może szybciej połączyć dane i uzyskać kontekst potrzebny do oceny sytuacji.
Rozwiązanie wykorzystuje również wyspecjalizowanych agentów, którzy mogą automatyzować wybrane zadania.
Przykładem jest Threat Intelligence Briefing Agent, który łączy informacje o aktywności cyberprzestępców z danymi dotyczącymi konkretnej organizacji i pozwala przygotować raport w ciągu minut.